Przez kolejne dziesięciolecia współczesnej Europy utarło się, że najważniejsze szlaki transportowe prowadzą na linii wschód-zachód. Od jakiegoś czasu planowane jest jednak stworzenie nowego kompleksu połączeń, tym razem prowadzącego z północy na południe. Via Carpatia – bo o niej mowa – może w przyszłości odegrać całkiem sporą rolę w miejscowych gospodarkach.

Od Litwy po Turcję

Początkowo, gdy koncepcja Via Carpatia dopiero powstawała, planowano, że będzie się składać z odcinków autostradowych i dróg szybkiego ruchu, przebiegających od Kłajpedy na Litwie, przez wschodnią część Polski, Słowację i Węgry. Jednak od roku 2006 (bo właśnie wtedy powstał ten pomysł), idea ta została mocno rozbudowana.

Obecnie zainteresowanie udziałem w projekcie wyrażają również Rumunia i Bułgaria, a przedłużenie trasy ma docierać do tureckiego Stambułu i greckich Salonik. Co więcej – bardzo poważnie rozważane jest utworzenie odnóg trasy, kierujących się do dwóch ukraińskich miast – Kijowa i Lwowa. Na odcinku polskim szlak ma liczyć 683 kilometry i przebiegać między innymi przez Suwałki, Białystok, Lublin oraz Rzeszów.

Dalekosiężne plany

To, że projekt szlaku został rozszerzony to jedno. Już jednak zaczyna być tworzona koncepcja jego dalszego rozwoju. Jeśli uda się go stworzyć, w dalszej perspektywie rozważane jest wydłużenie go w głąb Turcji, a w odległej przyszłości, być może również do Iranu. Z drugiej strony północny odcinek znajduje się na tyle blisko Helsinek, że niewykluczone, iż i w tym kierunku nastąpi dobudowa części szlaku.

Nie tylko drogi

Co istotne, Via Carpatia docelowo ma być czymś więcej, niż tylko siecią szybkich połączeń drogowych. Oprócz nich, ma uwzględniać również połączenia kolejowe. Tym samym ułatwi transport również tych towarów, które łatwiej przewozić właśnie taborem kolejowym, aniżeli ciężarówkami.

Europa sceptyczna

Państwa, które zadeklarowały udział w projekcie, starają się o wpisanie Via Carpatii do programu utworzenia Transeuropejskiej Sieci Transportowej, czyli tak zwanej TEN-T (z Trans-European Transport Networks) – sieci, której celem jest usprawnienie połączeń transportowych pomiędzy poszczególnymi krajami wspólnoty.

Jak na razie jednak rozmowy te nie idą najlepiej – kilka lat temu Komisja Transportu Unii Europejskiej negatywnie zaopiniowała pomysł, by Via Carpatia znalazła się na liście najważniejszych szlaków transportowych, których budowa ma być dotowana do roku 2030.

Zainteresowanie Chin

Wsparcie unijne z pewnością ułatwiłoby i przyspieszyło inwestycje związane z budową dróg na nowym szlaku, jednakże zainteresowane strony nie ograniczają się do szukania pomocy tylko w tym miejscu. Od niedawna prowadzone są rozmowy ze stroną chińską, która całkiem poważnie jest zainteresowana pomocą w budowie poszczególnych odcinków Via Carpatii – i jak można przeczytać w doniesieniach medialnych, Państwo Środka przejawia żywe zainteresowanie tym tematem. Nie tylko dla odcinka polskiego zresztą również np. w przypadku dróg przebiegających przez Węgry.

Prace już się zaczęły

Czy trwające rozmowy oznaczają, że wszystko jest tylko w fazie snucia planów? Zdecydowanie nie! Niektóre odcinki, również na terenie Polski, są już budowane. Przykładem może być odcinek na linii Lublin-Rzeszów, na którym już teraz prowadzone są prace, a który w całości ma zapewnione finansowanie.

Niestety, istnieją również i takie regiony, dla których zdecydowanie brakuje środków i póki nie uda się pozyskać dotacji unijnych lub wsparcia inwestycyjnego ze strony Chin, nieprędko doczekamy zmiany sytuacji.

Jeżeli zainteresował Cię artykuł to zajrzyj na stronę Fire TMS – zlecenia spedycyjne online.

Artykuł sponsorowany.

[Głosów:1    Średnia:5/5]